Wywiad z Christine Amorose
Christine to niezwykła młoda kobieta, która zrezygnowała z etatu w Dolinie Krzemowej i obrała kurs na życie pełne przygód. Była barmanką we Francji, z plecakiem przemierzyła Azję Południowo-Wschodnią i Europę, a także spędziła trochę czasu w Australii… Obecnie mieszka w Nowym Jorku, skąd prowadzi popularną stronę internetową C’est Christine. Wciąż jednak najchętniej pakuje walizkę i wyrusza w kolejne podróże, kiedy tylko może.
Pytanie: Czy ktoś miał wpływ na Pani decyzję, aby zmienić życie, zrezygnować z pracy i zacząć podróżować?
Odpowiedź: Rodzice zawsze bardzo wspierali moją miłość do podróży i pragnienie życia za granicą. Zachęcali, bym robiła to, póki jestem młoda.
Pytanie: Jaki był pierwszy kraj, który Pani odwiedziła, i dlaczego właśnie ten?
Odpowiedź: Moja pierwsza zagraniczna podróż to Francja, miałam wtedy jedenaście lat. Mama studiowała i mieszkała w Paryżu, gdy była młodsza, a w Prowansji mieliśmy bliskich przyjaciół rodziny.
Pytanie: Czy w dzieciństwie dużo Pani podróżowała?
Odpowiedź: Odwiedzałam dziadków na Florydzie i jeździłam na letnie obozy w górach, ale za granicą nie podróżowałam zbyt często.
Pytanie: Czy zawsze podróżuje Pani sama?
Odpowiedź: Nie. Uwielbiam solo podróże, lecz tak samo lubię wyjazdy z chłopakiem, przyjaciółmi i rodziną.
Pytanie: Co Pani woli; hotele, hostele czy kwatery prywatne i dlaczego?
Odpowiedź: Podczas samotnych wypraw z plecakiem często nocowałam w hostelach, świetnie sprzyjają poznawaniu ludzi i oszczędzaniu. Teraz jednak chętnie pozwalam sobie na komfortowy hotel, aby podróż naprawdę miała klimat wakacji.
Pytanie: W jaki sposób finansuje Pani swoje wyjazdy?
Odpowiedź: Pracuję na pełen etat w obszarze partnerstw marek w Nowym Jorku, a także piszę i prowadzę blog podróżniczy jako freelancerka.
Pytanie: Ile krajów Pani odwiedziła?
Odpowiedź: Około 31.
Pytanie: Dokąd wybiera się Pani w następnej kolejności i co będzie tam Pani robić?
Odpowiedź: W lutym jadę do Meksyku z rodziną mojego chłopaka. Plany są proste: tacos, poszukiwanie ukrytych cenot i jak najwięcej czasu na plaży.
Pytanie: Gdyby miała Pani polecić jeden kraj i jedno miasto, niekoniecznie z tego samego kraju, co by to było i dlaczego?
Odpowiedź: Jeśli chodzi o kraj, Wietnam. Jest bardzo przystępny cenowo, jedzenie zachwyca i dosłownie zwala z nóg, a ludzie są niezwykle życzliwi. Jeśli chodzi o miasto, Nowy Jork. Jestem nieobiektywna, bo tu mieszkam, jednak naprawdę każdy znajdzie tu coś dla siebie, a energia tego miejsca jest porywająca.
Pytanie: Czy są miejsca, których wolałaby Pani nie odwiedzać? Dlaczego?
Odpowiedź: Jestem otwarta na wszystko.
Pytanie: Ulubiony gadżet, który zabiera Pani w każdą podróż?
Odpowiedź: Mój iPhone 6. To mój aparat, mapa oraz dostęp do wszystkich mediów społecznościowych.
Pytanie: Ulubiona aplikacja podróżnicza na smartfon lub tablet?
Odpowiedź: Korzystam z aplikacji XE, gdy podróżuję. Umożliwia szybkie i proste przeliczanie walut.
Pytanie: Jakiego aparatu i obiektywu Pani używa?
Odpowiedź: iPhone 6.
Pytanie: Czego nauczyły Panią podróże i jak Panią zmieniły?
Odpowiedź: Nauczyłam się większej samodzielności i spokoju. W podróży jest wiele zmiennych, na które nie ma się wpływu, dlatego trzeba iść z prądem.
Pytanie: Widzę, że skreśliła Pani z listy marzeń przed ślubem już ponad połowę pozycji. Jaki będzie następny duży cel?
Odpowiedź: Chciałabym nauczyć się piec wszystkie tradycyjne niemieckie przepisy mojej babci. Wreszcie dostałam na święta mikser KitchenAid, więc mogę naprawdę zacząć próbować.
Pytanie: Dlaczego wybrała Pani Nowy Jork jako miejsce do osiedlenia się?
Odpowiedź: Nie zakładałam, że osiądę właśnie w Nowym Jorku, kiedy tu przyjeżdżałam. Jednak życie w tym mieście uzależnia. Zawsze jest co zobaczyć lub zrobić, a jedzenie, napoje i wszelkie doświadczenia reprezentują światowy poziom. Po życiu w Nowym Jorku trudno wyobrazić sobie mieszkanie gdziekolwiek indziej.
Kilka pytań o Pani pobyt w Chorwacji
Pytanie: Dwudzieste czwarte urodziny spędziła Pani w Chorwacji. Co skłoniło Panią do odwiedzenia Chorwacji i świętowania tu urodzin?
Odpowiedź: Słyszałam, że plaże są zachwycające, a żeglowanie wzdłuż wybrzeża to świetna opcja w rozsądnej cenie.
Pytanie: Jak długo była Pani w Chorwacji?
Odpowiedź: Około dwóch tygodni.
Pytanie: Jakie miejsca Pani odwiedziła?
Odpowiedź: Zagrzeb, Split, Plitwice, Dubrownik, Hvar, Korčula oraz kilka innych wysp wzdłuż wybrzeża.
Pytanie: Jaki moment był dla Pani najpiękniejszy?
Odpowiedź: Wynajęliśmy skutery na Hvarze i cały dzień odkrywaliśmy wyspę. Niesamowite panoramy, ustronne plaże i mnóstwo miejsc, by przysiąść z gałką lodów. Było tak pięknie, że aż trudno było uwierzyć, iż to rzeczywistość.
Pytanie: Czy chciałaby Pani wrócić? Jeśli tak, co chciałaby Pani zobaczyć i zrobić?
Odpowiedź: Oczywiście. Wzdłuż wybrzeża jest jeszcze wiele wysp, które chciałabym odwiedzić. Chętnie spędziłabym też więcej czasu w miejscach, które już poznałam. Bardzo chciałabym ponownie wybrać się do Parku Narodowego Jezior Plitwickich. Jeden dzień to za mało.
Pytanie: Czy spotkało Panią tu coś nieprzyjemnego?
Odpowiedź: Nie.
Pytanie: Co sądzi Pani o Chorwatach?
Odpowiedź: Bardzo życzliwi i pomocni.
Pytanie: A jak ocenia Pani morze i plaże? Czy poleciłaby je Pani innym?
Odpowiedź: Plaże były absolutnie zachwycające, a wiele z nich nie było w ogóle zatłoczonych. Morze było krystalicznie czyste i miało przepiękny turkusowy odcień. Podczas rejsu żaglówką często zatrzymywaliśmy się na środku, aby wskoczyć do wody. Czysta frajda.
Pytanie: Jak smakowała kuchnia?
Odpowiedź: Prosta i świeża.
Pytanie: Czy ma Pani wskazówki dla osób planujących podróż do Chorwacji?
Odpowiedź: Proszę jechać. Moim zdaniem najlepszym sposobem zwiedzania wybrzeża jest podróż łodzią. Wysp i plaż wartych odkrycia jest tu bez liku. Dubrownik to przepiękne miasto. Warto przeznaczyć na niego co najmniej kilka dni.
Pytanie: Czy chciałaby Pani dodać coś, o co nie zapytałam, a co warto wspomnieć?
Odpowiedź: Muzeum Złamanych Serc w Zagrzebiu okazało się niezwykle ciekawe i zdecydowanie warte odwiedzenia. Nigdzie indziej nie widziałam czegoś podobnego.
Pytanie: Gdzie można Panią znaleźć w sieci?
Odpowiedź: Na mojej stronie internetowej. 😊